Najpierw sprawdź, czego brakuje narożnikowi

Pusty narożnik łatwo uznać za miejsce, które trzeba zapełnić meblem. Zanim coś kupisz, przyjrzyj mu się z kanapy i od wejścia do salonu. Czy uwagę przyciąga goła ściana, samotna lampa, a może niski stolik, który ginie na tle dużej powierzchni? Odpowiedź pomoże wybrać dekorację we właściwym miejscu. Narożnik może pozostać przestronny: czasem wystarczy niewielki akcent, który połączy go wizualnie z resztą pokoju.

Zrób zdjęcie narożnika i zaznacz na nim orientacyjny obszar planowanej ozdoby. Sprawdź, czy nie koliduje z włącznikami, zasłoną ani drzwiami szafki. Wybierz jeden kolor obecny już w salonie, na przykład odcień poduszki lub ramy obrazu. Taki punkt odniesienia ułatwia stworzenie spójnej kompozycji bez kupowania wielu dodatków. Jeśli narożnik jest słabo oświetlony, lepiej zacząć od jasnego akcentu niż od ciemnego wzoru zajmującego całą ścianę.

Sposób pierwszy: pojedyncza naklejka jako punkt skupienia

Na gładkiej, pustej ścianie dobrze sprawdza się jeden motyw o wyraźnym kształcie: gałązka, łuk albo prosty wzór geometryczny. Umieść go nad niskim stolikiem lub obok lampy, zamiast wciskać dokładnie w linię styku dwóch ścian. Niewielki odstęp od krawędzi daje dekoracji trochę przestrzeni i sprawia, że wygląda na zamierzoną. W małym salonie wybierz raczej motyw, który da się objąć wzrokiem z kanapy, niż zestaw wielu drobnych elementów rozproszonych po narożniku.

Przed montażem przyłóż papierowy szablon w przewidywane miejsce i obejrzyj efekt o różnych porach dnia. Powierzchnia powinna być czysta, sucha i stabilna; na chropowatej ścianie lub łuszczącej się farbie naklejka może przylegać nierówno. Sprawdź zalecenia dotyczące konkretnego materiału, zwłaszcza jeśli ściana była niedawno malowana. W mieszkaniu wynajmowanym przetestuj przyczepność i sposób usuwania w mało widocznym miejscu: nawet dekoracja opisana jako łatwa do zdjęcia może naruszyć delikatną powłokę.

Sposób drugi: odmień mały mebel zamiast ściany

Jeżeli przy narożniku stoi prosty stolik, komoda lub wąska półka, dekoracyjna folia na jednym froncie może wystarczyć, by miejsce nabrało charakteru. Wybierz pojedynczą powierzchnię, na przykład drzwiczki albo blat, i powtórz na niej kolor z innej części salonu. Matowa, spokojna faktura zwykle łatwiej łączy się z różnymi dodatkami niż kilka konkurujących ze sobą wzorów. To także sposób na wykorzystanie mebla, który już masz, bez dokładania kolejnego przedmiotu do niewielkiego pokoju.

Folię dobierz do podłoża i sposobu użytkowania mebla. Gładki, zwarty front jest prostszy do oklejenia niż powierzchnia porowata, uszkodzona czy mocno profilowana. Oczyść go zgodnie z wymaganiami materiału, a przed pracą zmierz powierzchnię wraz z krawędziami. Na blacie, na którym stawiasz gorące naczynia lub często przesuwasz przedmioty, dekoracja może wymagać więcej uwagi niż na pionowym froncie. Do codziennego czyszczenia używaj łagodnych środków odpowiednich dla wybranej folii, bez szorstkiej gąbki.

Sposób trzeci: mała kompozycja przy podłodze

Gdy nie chcesz niczego przyklejać, ustaw w narożniku jeden wyższy element i jeden niższy: lampę podłogową oraz kosz, roślinę w donicy albo niewielki stołek. Różnica wysokości tworzy kompozycję bez zapełniania całej ściany. Ogranicz paletę do dwóch lub trzech kolorów i zostaw wolny fragment podłogi wokół zestawu. Dzięki temu dekoracja nie utrudni przejścia ani odsuwania zasłon. W pokoju, z którego korzystają małe dzieci, zwróć też uwagę na stabilność przedmiotów i przebieg przewodu lampy.

Ten wariant można wprowadzać etapami, co pomaga pilnować budżetu. Najpierw przestaw lampę lub stołek z innego miejsca, a dopiero potem oceń, czy narożnik potrzebuje jeszcze kosza lub rośliny. Jeśli efekt wydaje się zbyt ciężki, odejmij jeden element zamiast dodawać następny. Niezależnie od wybranego sposobu warto po kilku dniach ponownie spojrzeć na narożnik z codziennych miejsc w salonie. Dobra dekoracja nie musi stale przyciągać wzroku; wystarczy, że sprawia, iż przestrzeń wygląda na przemyślaną.

Wróć do kategorii ↗